obraz, olej na płótnie: Bartosz Hadryś
w karmazynie twego spojrzenia zamknięta
uwalniam się z przymusu powrotu
do nieodebranych połączeń
bez zbędnej makulatury myśli
w 1/3 tequili 2/3 soku pomarańczowego
pozostaję purpurową porcją grenadyny
twego zapatrzenia
mit Persefony powraca
w głośnych bitach pustej sali
graffiti skrępowanych dłoni i słów
czarny rumak zatrzymany w pół drogi
spowity oparami papierosowego dymu
w czeluściach Hadesu
iskry dogorywają niespełnieniem
nieprzekraczalne granice wciąż w nas
mury obronne nad Styksem egzystencji
za nimi karmazynowy dwór
niedomówionego objęcia
ciepła twarzy we włosach
czeka momentu reinkarnacji
nie ten czas
Persefona nie kwitnie majem
jest szybka estetyczna zdystansowana
człowiek dialogu bez epitafium
bez prawa do ciebie
nadchodzi zima
przelew nie dotrze na czas
karmazyn spojrzenia
za murem
"Żółty błazen nie gra
Tylko delikatnie pociąga za sznurki
Uśmiechając się jak tańcząca maskotka"
/23.11.12/
Fragment tłumaczenia tekstu:
King Crimson - The court of the Crimson King

Bardzo dobry wiersz!
OdpowiedzUsuń