słowa
rozpływają się w ustach jak marynowany grzybludzie popełniają samobójstwo ze szczęścia
a ja kocham się w tobie niedorzecznie
stworzona z wyobraźni romantycznego dróżnika
w szybie przebłysku zatrzymanego wagonu świadomości
bo w pięknie można się zakochać nawet gdy boisz się jak cię dotykam
uwierz staram się nie zmieniać zdania to ono mnie zmienia
bez ubezpieczenia ze zwyrodnieniowym bólem szyi
zgadzam się na wizerunek zbudowany na prawdzie
innej rzeczywistości
za rampą słonecznych okularów dziadka
liniami kolejowymi na dłoni
w kumulacji abstrakcji tylko krzykiem jestem
w twojej głowie
28.12.2013
ciekawie piszesz - z przyjemnością przeczytałam
OdpowiedzUsuńinspirujące...
OdpowiedzUsuń